ACTA 2 – Koniec internetu? Co przynosi nowa reforma

ACTA 2 – Koniec internetu? Co przynosi nowa reforma


30/Cze/2018 | 200+ odsłon

Internet | Newsy

Koniec Internetu i ACTA 2 – to najczęstsze sformułowania stosowane do nowej reformy Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

W zeszłą środę (20 czerwca) w Parlamencie Europejskim przeprowadzone zostało głosowanie dotyczące zmian w prawie autorskim. Zmiany te są spowodowane poprawą walki z piractwem. Zwolennicy nowych regulacji wygrali stosunkiem 15 do 10 głosów. Na szczęście – zmiany nie wejdą w życie od razu.

Czemu jest tak źle? – ACTA 2

ACTA 2 - Koniec Internetu?

ACTA 2 – Koniec Internetu?

Nadchodząca cenzura Internetu może okazać się bardzo ograniczająca i zmieniająca całkiem działanie dzisiejszego życia w sieci.

Cenzura? Nieszczęsna 13

Najgorszy z tego wszystkiego okazuje się artykuł 13.

Dostawcy usług / właściciele platform internetowych będą mieli obowiązek stosować “skuteczne technologie rozpoznawania treści”. Oprócz samego stosowania należy jeszcze dodać informowanie podmiotów praw o działaniu i procesie wdrażania, a także przekazywanie sprawozdań na temat rozpoznanego utworu i innych przedmiotów objętych ochroną. Zapytacie w jakim celu?

Większość portali internetowych (nie tylko Web 2.0, ale takich, w których użytkownicy mogą zamieścić jakiekolwiek treści) musi kontrolować, co dodają użytkownicy i szukać w tym kontentu, który jest objęty prawami autorskimi. Czy to będzie mem z kimś znanym, cytat, gif, czy fragment tekstu (nawet krótki), właściciel ma obowiązek usunąć tę treść.

Podatek od linków – Zapomniany artykuł 11.

Artykuł 11. jest mocno powiązany z wcześniej wspomnianym 13. jednak jest często pomijany.

Cytując fragmenty jakiegoś utworu objętego prawami autorskimi (innego wpisu, zdjęcia, tekstu) jedynym sposobem aby zrobić to zgodnie z reformą jest wystąpienie do wydawcy tego fragmentu o taką możliwość oczywiście za uiszczenie opłaty. Zdaniem Komisji Europejskiej nikt nie klika w załączone linki do źródeł, dlatego wydawca traci pieniądze. Oczywiście, taki obowiązek ma ominąć tych, którzy działają w myśl użytku niekomercyjnego.

 

Kto się zajmie sprawdzaniem linków?

Algorytm prewencyjny, czyli inaczej mówiąc zapobiegawczy. Strony, które pozwalają na wprowadzanie treści, powinny mieć (myśląc według artykułu 13.) filtry wykrywające treści naruszające prawo. Taki algorytm nie pozwoliłby na opublikowanie niczego, co by nie przeszło przez filtr.

Co jeszcze?

Jeszcze bardzo dużo, oprócz tego, że reforma wykluczy UE z dotychczasowego Internetu, to wystarczy pomyśleć o kosztach stworzenia i wdrożenia filtrów i algorytmów. Pamiętajmy też że serwisy internetowe, dla własnego spokoju (i trzeba przyznać, że z ich perspektywy to jedyne możliwe wyjście) będą miały jak najbardziej rygorystyczne filtry. Głupi komentarz, który jakoś ominął filtr będzie mógł okazać się wielkimi sumami do zapłacenia.

Trzymajmy więc kciuki za to, by bezpieczeństwo mogło się poprawić, ale nie tak ogromnym kosztem :-).

 

Więcej na tematy związane z Internetem znajdziesz na ZaufanaTrzeciaStrona.

Ocena czytelników
[Wszystkich ocen: 0 Średnia: 0]

Zostaw komentarz i dołącz do dyskusji:

avatar

Aimweb.pl

Czysto hobbistyczny blog na temat WebDev, WordPress i Internetu